Sprawa życia

Autor: Janusz Radwański, Gatunek: Poezja, Dodano: 02 lutego 2017, 10:06:18

Spamujemy polską poezję. Rękopisy nie płoną,

to pliki wiater rozwiewa po polach,

przez świetlny smog do gwiazd pędzi,

świateł na kominach strefy.

 

Ta linijka nie wyciągnie cię z busa,

gdzie spędzasz połowę życia

i ta też nie.

Za Przyłękiem przestań mnie słuchać, mów.

Opowiadaj sobie ten pośniegowy las,

to rondo papieży wyklętych,

tę gołą babę, którą ktoś próbuje sprzedać

jeszcze więcej używanych części,

coraz mniej do czegoś pasujących.

Komentarze (9)

  • I ten wiater...

    • G C
    • 02 lutego 2017, 10:53:18

    No i jeszcze czwarty wers w pierwszej strofie też odstaje.

  • wiater, tak. Co z nim?

  • wiater jest gwarowy, czemu nie, ale ten czwart wers rzeczywiscie niejasny nieco

  • Panie Wezuwiuszu, Gwarowy wiater użyty w zestawieniu ze spamowaniem i świetlnym smogiem, moim zdaniem bardziej zgrzyta niż czwarty wers

  • No ale przeciez aktorzy tego incydentu jada busem, gdzie, calkiem realnie, gwary I jezyki moga sie mieszac w dowolnych kombinacjach. Mysle, ze p. Janusz Radwanski jest wyczulony na jezyk I ma ucho. Nie jest to przypadkowe

  • Myślę że ma tez drugie ucho czyli ze nic wtym zakresie mu nie brakuje :)

  • A mnie się podoba, mam poczucie, że to jest nieprzypadkowe, także ten 4. wers, inwersja.

  • "Wiater" jest tu naturalnie użytą formą, jak myślę, wziętą z gwary podkarpackiej. Przecież w wierszu jest nazwa miejscowości: Przyłęk.

    Co do czwartego wersu, ja czytam tak:

    przez świetlny smog do gwiazd pędzi,
    (do) świateł na kominach strefy.

    Dla mnie ok.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się